Nicola Giannini, specjalistka ds. niezawodności w firmie Fluke, opowiada o GMP HVAC dla nauk przyrodniczych, wykonanym prawidłowo

Z dumą prezentujemy ten wywiad z Nicolą Giannini, kierownikiem ds. sprzedaży i obsługi klienta w Fluke Reliability. Nicola pomaga zespołom przejść od kontroli opartych na trasach do ciągłego monitorowania sygnałów mieszanych – umożliwiając wcześniejsze reagowanie na incydenty związane z systemami HVAC, mediami i urządzeniami procesowymi o dużym wpływie na środowisko, szczególnie w zakładach produkujących produkty farmaceutyczne.

Nicola Giannini nie planował pracy w branży farmaceutycznej. Z wykształcenia inżynier nuklearny na Uniwersytecie w Pizie we Włoszech, rozpoczął karierę w ENEA (Włoskiej Narodowej Agencji Nowych Technologii, Energii i Zrównoważonego Rozwoju Gospodarczego), krajowym centrum badawczym kraju, badając bezpieczeństwo i zjawiska wibracji w energetyce jądrowej. Nauka traktowania małych sygnałów jako prekursorów poważnych konsekwencji naturalnie przełożyła się na kontrolowane środowiska producentów z branży nauk przyrodniczych.

Rodzinny impuls przeniósł go z badań na halę produkcyjną. Nicola podjęła pracę w firmie konserwacyjnej, pomagając dużym producentom z branży nauk przyrodniczych – GSK, Pfizer, Abbott (obecnie AbbVie), Catalent, Haleon, Novartis i Roche – w poprawie niezawodności i czasu sprawności sprzętu. „Mój ojciec pracował w przemyśle ciężkim i polecił mi firmę konserwacyjną specjalizującą się w usługach konserwacji predykcyjnej” – mówi. „W małej firmie potrzebują cię natychmiast, więc nauka przebiega błyskawicznie: raz widzisz urządzenie, szybko się go uczysz i od razu działasz! To szybkie tempo wciągnęło mnie w wibracje, termografię, ultradźwięki, analizę oleju i NDT, błyskawicznie poszerzając moją wiedzę”.

Często pracował nad systemami HVAC i instalacjami na miejscu, systemami, które dyskretnie zarządzają integralnością produktu. W branży farmaceutycznej kluczowe maszyny są często takie same: systemy HVAC w pomieszczeniach czystych (centrale wentylacyjne i wentylatory z napędem pasowym) oraz instalacje, takie jak agregaty chłodnicze i sprężarki. „W tych systemach przeprowadzaliśmy analizę drgań, termografię, ultradźwięki i kontrole oleju, szczególnie w sterylnych pomieszczeniach ze szczepionkami, gdzie warunki muszą być zgodne ze specyfikacją”.

Tworzenie programu, a nie tylko naprawianie aktywów

Prawdziwy test nastąpił, gdy diagnostyka musiała zostać przeskalowana z pojedynczego zasobu do całego zakładu. Nicola spędził rok w dużej fabryce farmaceutycznej specjalizującej się w produkcji szczepionek przeciwko zapaleniu opon mózgowych, która była odpowiedzialna za produkcję szczepionek przeciwko meningokokom (zapaleniu opon mózgowych). Współpracował tam z kierownikiem ds. niezawodności, wdrażając konserwację predykcyjną w procesach produkcji hurtowej, pierwotnej, wtórnej i pakowania.

„Pomogłam wdrożyć filozofię konserwacji predykcyjnej w nowo utworzonym zespole ds. niezawodności” – wyjaśnia Nicola. „Przeprowadziliśmy analizę przyczyn źródłowych i analizę FMEA. Stworzyliśmy ranking krytyczności. Zapoznaliśmy się z planami konserwacji predykcyjnej i zleceniami awaryjnymi, szukając wzorców”.

Najpierw były dowody, a nie założenia. „Jeśli awaria powtarzała się – na przykład co trzy miesiące – pytaliśmy, jakie zadanie predykcyjne mogłoby pomóc. A kiedy łożysko było wymieniane po zgłoszeniu wibracji, zabieraliśmy je z powrotem, rozcinaliśmy i sprawdzaliśmy faktyczną usterkę, aby potwierdzić diagnozę”. Te akta sprawy stały się uzasadnieniem biznesowym. „Oszacowaliśmy, że nieplanowany postój może kosztować dziesiątki tysięcy euro, jeśli doliczymy cztery godziny na wymianę i dziesięć godzin na ponowne czyszczenie/sterylizację” – mówi Nicola. „Jeśli zatrzymamy się wcześniej, to zajmie to około trzech godzin”.

„Jeśli uda się wcześnie zidentyfikować anomalię dzięki odpowiedniemu podejściu predykcyjnemu” – kontynuuje – „można zorganizować pracę – od zespołu, przez części zamienne, po logistykę – i zaplanować wyłączenie w dogodnym dla potrzeb produkcyjnych czasie, znacznie zmniejszając wpływ tych działań”. Takie podejście zapewnia maksymalną optymalizację w środowisku takim jak przemysł farmaceutyczny, gdzie filozofia konserwacji zapobiegawczej jest silna. Zamiast wprowadzać zmiany zapobiegawcze, zespoły mogą przejść na interwencje oparte na ocenie stanu technicznego, oparte na analizie predykcyjnej, co znacząco optymalizuje koszty utrzymania ruchu.

Pas, który działał bez zarzutu — i dlaczego monitorowanie drgań nie wystarczyło

Jeden przypadek jasno pokazał wartość tego podejścia: wentylator z napędem pasowym w pomieszczeniu czystym, który wydawał się „dobrze” działać pod względem wibracji – dopóki nie przestał. „Były trzy paski. Jeden pękł; pozostałe dwa nadal pracowały. Silnik nadal pracował, wentylator nadal pracował – wibracje nieznacznie wzrosły, ale nieznacznie, więc nie było dużego alarmu” – wyjaśnia. „Próg alarmu wibracyjnego był ustawiony wysoko i nie zadziałał. Silnik próbuje uderzyć w cel dwoma paskami, więc widać wzrost poboru prądu. Mimo że informacja o poborze prądu była dostępna, nie została wykorzystana w warunkach predykcyjnych”.

Rozwiązanie okazało się zaskakująco proste: połączono dane dotyczące prądu i prędkości silnika z PLC z trendami drgań i alarmami. Po ich zastosowaniu, przestoje spowodowane przez pasy zniknęły.

A w przypadku operacji sterylnych stawka była realna. „Jeśli jednostka HVAC zatrzyma się w strefie szczepień, trzeba ponownie sprawdzić, co się tam przechowuje” – mówi Nicola. „Zapas szczepionki może kosztować od ośmiuset tysięcy do miliona euro. To nie tylko przestój, to ryzyko produktowe”.

Plan działania krok po kroku, który pasuje do nauk przyrodniczych

Podejście Nicoli do wdrażania nowych rozwiązań wpisuje się w budżetowanie branży farmaceutycznej i kontrolę zmian: uczy się w trybie offline, udowadnia wartość, a następnie przenosi aktywa wysokiego ryzyka do trybu online, korzystając z tego samego sprzętu.

„Ze względów budżetowych często zaczynamy od podejścia offline – czujniki i pomiary tras co dwa lub trzy miesiące – i pokazujemy rezultaty. Dokumentujemy zaoszczędzone godziny konserwacji, czas ponownego czyszczenia i sterylizacji oraz kroki kontroli jakości. W następnym roku można przenieść do trybu online jednostki o najwyższym ryzyku. Czujniki są takie same, więc nie marnuje się pieniędzy, zaczynając od trybu offline. Online jest bardziej wydajny: można otrzymać e-mail w nocy, jeśli wystąpi problem, a dzięki bieżącemu i szybkiemu systemowi w połączeniu z wibracjami uzyskuje się wcześniejsze i bardziej precyzyjne alarmy”.

Rozwiązuje to również powszechny problem: silosy danych. Zebranie tagów PLC/BMS i danych o stanie w jednym widoku przyspiesza podejmowanie decyzji i sprawia, że ​​alerty są bardziej praktyczne. Dzięki temu fundamentowi Nicola rozszerza tę samą strategię na przedsiębiorstwa użyteczności publicznej, które zapewniają dostępność i integralność materiałów używanych do produkcji produktów.

Na przykład agregaty chłodnicze i sprężarki są częstym źródłem ukrytych strat, dlatego są jednymi z pierwszych kandydatów do monitorowania sygnałów mieszanych, obok central wentylacyjnych. W przypadku urządzeń mających kontakt z produktem, nacisk przesuwa się z czasu sprawności na ryzyko jakościowe. „Ważne jest, aby nie było rdzy, korozji ani drobnych pęknięć. Przeprowadziliśmy z partnerami szczegółowe analizy tych problemów, ponieważ mogą one stanowić problem dla klienta końcowego”.

Mając gotowy projekt, można przejść od weryfikacji do praktyki — wybierając zasoby będące w fazie początkowej, ujednolicając tagi PLC/BMS z danymi o stanie i dostosowując alerty do tego, jak zespoły faktycznie reagują.

Aktualne wdrożenia i wczesne sukcesy

W zakładach zajmujących się naukami przyrodniczymi Nicola współpracuje z działami utrzymania ruchu, zapewnienia jakości i walidacji, aby przenieść zasoby o dużym znaczeniu z tras do ciągłego monitoringu sygnałów mieszanych. Pierwsi kandydaci są wybierani według krytyczności – centrale wentylacyjne w strefach sterylnych, pompy wstępne wody lodowej i sprężone powietrze. A dziś, dzięki zaawansowanym możliwościom produktów takich jak Azima z jej sztuczną inteligencją i VibGuard, który od lat stanowi punkt odniesienia w systemach monitoringu online, drobne rozbieżności ujawniają się, zanim nabiorą lawinowego charakteru. Zespoły mogą następnie śledzić zalecenia konserwacyjne w miarę ich spływu bezpośrednio do Oprogramowanie do obsługi zleceń roboczych eMaint. To podejście kształtuje już trwające projekty w różnych lokalizacjach. „Wdrażamy systemy w jednostkach HVAC w lokalizacjach. To temat dyskusji wszędzie – dobór odpowiednich zasobów, korelacja odpowiednich sygnałów, uwidocznienie korzyści ekonomicznych, a następnie skalowanie”.

Co widzą zespoły

  • Mniej niespodzianek związanych z napędem pasowym wibracje + prąd/prędkość korelacja i ogólnie właściwe połączenie informacji w oparciu o monitorowanie aktywów
  • Szybsze połączenia z pojedynczy widok tagów PLC/BMS i danych o stanie
  • A ponowne wykorzystanie czujników ścieżka od tras do sieci (bez uszkodzonego sprzętu)
  • Czystsze przypadki biznesowe związane ze zmniejszoną potrzebą ponowne czyszczenie, sterylizacja i inne etapy kontroli jakości

Chcesz zobaczyć, jak nasi specjaliści pomogą Ci osiągnąć realne rezultaty? Skontaktuj się z Nicolą pod adresem [email chroniony] or + 1390699313071.

Podobne wiadomości